Firmy transportowe modernizują flotę.

0
798

Wyniki sprzedaży samochodów ciężarowych są tak dobre jak przed kryzysem

Pomimo niedoboru wykwalifikowanych kierowców i wprowadzenia w ubiegłym roku kontrowersyjnych przepisów o płacy minimalnej w niektórych krajach UE, polskie firmy transportowe mają się dobrze, o czym świadczy rosnąca sprzedaż samochodów ciężarowych. Wyniki sprzedażowe z ostatnich dwóch lat są tak dobre, jak przed wybuchem kryzysu gospodarczego.

Mamy do czynienia z ogromnym wzrostem sprzedaży pojazdów ciężarowych. Sytuację w ostatnich dwóch latach można porównać do boomu z 2007 roku, obecnie obserwujemy podobne wzrosty sprzedaży. Przewidujemy, że w przyszłym roku ten trend się utrzyma. Może nie będzie to jakiś diametralny wzrost, ale utrzymanie pewnego poziomu wypracowanego w ostatnich latach – mówi agencji Newseria Michał Proc, przedstawiciel Volvo Trucks Polska.

Z zestawienia Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego wynika, że w pierwszej połowie tego roku zarejestrowano 13 250 samochodów ciężarowych o docelowej masie całkowitej (dcm) powyżej 3,5 tony. To wzrost o 30 proc. w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego. W samym tylko wrześniu zarejestrowano ich 2506 sztuk, co przełożyło się na 11-procentowy wzrost rok do roku i 33-procentowy wzrost w skali miesiąca. Był to najlepszy wrześniowy rezultat od dziesięciu lat.

W całym 2015 roku zarejestrowano natomiast 22 437 samochodów ciężarowych o dmc> 3,5t (wzrost o 26,6 proc rok do roku) i według PZPM był to rezultat porównywalny z wynikami osiągniętymi w 2007 roku, przed wybuchem kryzysu. Przedstawiciel Volvo Polska zwraca uwagę, że podobna sytuacja ma miejsce w segmencie ciężkich pojazdów, ponad 16-tonowych.

W 2007 roku odnotowano sprzedaż przekraczającą 19 tys. pojazdów powyżej 16 ton. W ubiegłym roku ten segment urósł o ponad 30 proc., a w tej chwili obserwujemy około 26 proc. wzrost rok do roku – mówi Michał Proc.

Tak dobre wyniki sprzedaży są podyktowane rosnącym zapotrzebowaniem ze strony firm transportowych, które w ostatnich latach realizowały znaczne zakupy pojazdów i modernizowały swoją flotę. Polska branża transportowa jest jednym z liderów europejskiego rynku, a rodzime firmy skutecznie konkurują z zachodnimi.

  Dynamika eksportu nieco wyhamowała. Trwa intensywne poszukiwanie nowych rynków

Flota, którą dysponują polskie firmy transportowe jest coraz nowsza, coraz bezpieczniejsza. Branża oczekuje wciąż nowych rozwiązań, dlatego flota pojazdów jest wymieniana częściej. Firmy transportowe z Polski są jednymi z najbardziej konkurencyjnych w Europie i dbają o to, żeby jakość transportu była na najwyższym poziomie – mówi Michał Proc.

Zdaniem przedstawiciela Volvo Trucks Polska kluczowa dla firm transportowych jest zarówno ekonomika paliwowa, jak i oszczędność czasu, które przekładają się na zyski. Jednak dla rozwoju całego rynku największym zagrożeniem pozostaje brak profesjonalnych kierowców. Z danych przewoźników wynika, że co roku potrzeba około 30 tys. kierowców, a niemal połowa zatrudnionych obecnie w branży ma powyżej 65 lat.

Sytuację w branży transportowej skomplikowało również wprowadzenie w niektórych krajach Unii Europejskiej (m.in. w Niemczech i Francji) ustawy o płacy minimalnej na początku 2015 roku. Przepisy wprowadziły szereg nowych wymogów administracyjnych i spowodowały, że właściciele przedsiębiorstw zmuszeni byli dokumentować czas wjazdu i wyjazdu kierowcy z danego kraju z dużą dokładnością.

Producenci pojazdów ciężarowych oferują systemy telematyczne, które pomagają zarządzać firmom w tej kwestii. Można otworzyć strefy tzw. geofence, w których monitorowany jest wjazd i wyjazd pojazdu z danej strefy. To znacząco pomaga w identyfikacji czasu pracy kierowców i zarządzaniu firmą – wskazuje Michał Proc.

Źródło: biznes.newseria.pl

Poprzedni artykułPrzewodniczący KRRiT: nie jestem zwolennikiem przykręcania śruby w internecie.
Następny artykułBranża alkoholowa szykuje się na przedświąteczny boom