Inwestycja opłacalna i bezpieczna !

0
689
Palau-2019-10-$-Khmer-Empire-Angkor-2



Na wstępie chcę powiedzieć, że nie zamierzam nikogo kto sam nie jest o tym przekonany, zachęcać do inwestycji w metale szlachetne. Jest bowiem wiele teorii, które wzajemnie się wykluczają. Przytoczę tu jednak powiedzenie, które wygłosił kiedyś Ronald Regan i z którym się zgadzam:

„Żaden naród w historii ludzkości nie przetrwał niestabilnego pieniądza – pieniądza, który nie miał pokrycia w złocie”.

Inwestycja w metale szlachetne takie jak złoto, srebro, pallad i ruten – obok swojej niepodważalnej wartości – ma jednak pewną wadę.

– trudno je kupić, kiedy ich cena jest niska

– trudno sprzedać, kiedy ich cena jest wysoka !

Długo zastanawiałem się jak temu zaradzić, jednak kiedyś „przypadkowo” (nie wierzę w przypadki) trafiłem na stronę Bartka, gdzie moją uwagę przykuł termin „Nakład”. Zrozumiałem wtedy, że to właśnie ów brakujący element !
Bowiem inwestycja w monety (a nie sztabki) ze złota, srebra palladu i rutenu są nie tylko inwestycją w metal z którego je wykonano ale i w ich nakład. Stało się oczywistym, że aby zyskać na wartości zakupionego metalu wcale nie trzeba czekać na zwyżkę jego ceny. Bowiem o cenie decyduje również ilość monety jaką bank wprowadził na rynek. Było to tak proste, że aż trudno uwierzyć iż sam na to nie wpadłem.

Podany tam przykład – choć oczywiście wyjątkowy – unaocznił mi czarno na białym i przekonał o tym, że moneta tam zamieszczona http://dorabianie.online/sklep/naklad-do-100-szt/rarytas-kupuj-nie-sprzedawaj-2/ nie kosztuje 100 000 Euro dlatego, że wzrosła o tyle cena srebra, ale dlatego że monetę wybito w 99 egzemplarzach.

Obecnie od kilku miesięcy inwestuję we współczesne monety korzystając z uwag i porad zawartych na tej stronie i idzie mi całkiem dobrze. Ruten, złoto, srebro i pallad nie są już od teraz tylko metalami, których ceny muszę śledzić. Ponad to zawarty na stronie „rating zysków” pozwala oszczędzić czas, który do tej pory musiałem poświęcać na poszukiwanie tak zwanych „okazji”.

W obecnych czasach światowe mennice wybijają monety, które śmiało możemy nazwać dziełami sztuki (i nie tylko sztuki menniczej). Dobrym tego przykładem są monety srebrne np. z serii „Tiffany Art”

Palau-2019-10-$-Khmer-Empire-Angkor-2

Przysłowie, że „Gram złota ma zawsze cenę grama złota” należałoby więc rozszerzyć o „nakład” Należy też pamiętać, że sam zakup metali szlachetnych nie jest jeszcze inwestycją, bowiem ważnym tego elementem jest cena zwrotu. Kiedy moneta zostaje wybita kosztuje najmniej. Jej cena zaczyna wzrastać wtedy, gdy mennica sprzeda już cały wyprodukowany nakład, a jeszcze nie wszyscy chętni zdążyli ją kupić. Na świecie jest ponad 1,5 miliona kolekcjonerów monet i pewnie tyle samo inwestorów więc chyba rzeczywiście jest tak, jak napisano na stronie, że nie musisz szukać kupca, bo on sam cię znajdzie, a jeśli nie, to istnieją tacy sprzedawcy jak Amazon, eBay i wielu innych. W każdym razie do tej pory nie zdarzyło mi się, abym miał kłopot ze sprzedażą czegoś, co chcę sprzedać.