Polskie konstrukcje łazików marsjańskich od lat znajdują się w światowej czołówce. Od 2010 roku na zawodach URC zespoły polskich uczelni nie schodzą z podium. Mało tego, już cztery lata z rzędu nasi studenci wygrywali ten prestiżowy konkurs, zaś przez dwa ostatnie lata zwycięzcą okazywał się Legendary Rover Team z Politechniki Rzeszowskiej. W ciągu pięciu lat...
Za trzy lata będzie gotowa nowoczesna instalacja termicznego przetwarzania z odzyskiem energii, którą spółka PGE Energia Ciepła wybuduje w sąsiedztwie bełchatowskiej elektrowni. Instalacja będzie przetwarzać rocznie 180 tys. odpadów komunalnych. Odzyskana z nich energia trafi do sieci elektroenergetycznej, natomiast ciepło popłynie do domów i mieszkań przyłączonych do sieci ciepłowniczej Bełchatowa. Instalacja ITPOE, a...

Od czwartku 1 lipca obowiązują nowe unijne zasady opodatkowania transakcji internetowych podatkiem VAT. Zawarte w pakiecie VAT e-commerce przepisy uniemożliwią napływ do krajów UE paczek bez VAT-u np. z Chin, co wyrówna szansę europejskich i pozaunijnych e-sklepów i zlikwiduje nieuczciwą konkurencję. Nowe przepisy wprowadzają także szereg ułatwień w rozliczeniach, dzięki czemu transgraniczny e-handel w UE może zyskać na popularności.

Unijne rozwiązania implementuje do polskiego porządku prawnego nowa ustawa o podatku od towarów i usług z 20 maja br. Celem regulacji jest uszczelnienie VAT w imporcie tzw. małych przesyłek spoza Europy. Do tej pory paczki o wartości do 22 euro były zwolnione z tego podatku, co stwarzało pole do nadużyć. Komisja Europejska wyceniła straty europejskich gospodarek z tytułu celowego zaniżania wartości przesyłek na 7 mld euro rocznie. Od 1 lipca to rozwiązanie zostało zlikwidowane.

 Dla nas jest to bardzo ważne, bo wyrówna szanse wszystkich przedsiębiorców – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Tadeusz Kościński, minister finansów, funduszy i polityki regionalnej. – Do tej pory przedsiębiorcy, którzy produkują i sprzedają przez internet w Polsce, podlegali opodatkowaniu VAT, a jak ktoś importował np. z Chin, to już tego podatku nie było. To jest niesprawiedliwa konkurencja. Teraz podatek będzie automatycznie pobierany. To jest sprawiedliwość podatkowa, ważna dla wszystkich.

Resort argumentuje, że jest to szczególnie istotne dla rodzimych pośredników, portali aukcyjnych i sprzedażowych, które często zmagają się z nieuczciwą konkurencją podmiotów spoza UE. Nowa regulacja ma być ważnym krokiem w kierunku wyrównania szans na korzyść europejskich, w tym polskich, firm.

Z drugiej strony celem dyrektywy, której implementację stanowi ustawa, jest także ułatwienie handlu transgranicznego na wewnętrznym rynku UE dzięki uproszczeniu formalności. Nie będzie już trzeba np. rejestrować spółki w państwie członkowskim, do którego dostarcza się towary powyżej jednego wspólnego progu 10 tys. euro.

– Przykładowo polskie sklepy internetowe dzięki nowym procedurom nie będą musiały już oddzielnie rejestrować się na potrzeby VAT w każdym kraju, do którego wysyłają przesyłki. Nie będą musiały się tam rozliczać i nie będą tracić czasu na zapoznanie się z funkcjonującymi tam procedurami – zapewnia wiceminister finansów Jan Sarnowski w komunikacie MF. 

Udział handlu internetowego podczas pandemii znacząco wzrósł we wszystkich krajach, bez względu na jego wcześniejszy poziom. W Polsce w naznaczonym lockdownem kwietniu br. stanowił 10,8 proc. sprzedaży ogółem, natomiast w maju, gdy otwarto większość sklepów w centrach handlowych, spadł do 9,1 proc. Rok wcześniej, w pierwszym pandemicznym kwietniu, wynosił on nawet 11,9 proc. Z raportu PwC „Strategie, które wygrywają. Liderzy e-commerce o rozwoju handlu cyfrowego” wynika, że między 2019 a 2020 rokiem e-sprzedaż wzrosła o 35 proc., a w kolejnych latach obroty e-handlu mają rosnąć po 12 proc. rocznie, by za pięć lat osiągnąć wartość 162 mld zł.

– Dla tych konsumentów, którzy kupują od polskich przedsiębiorców, nowa ustawa o pobieraniu VAT nie stanowi żadnej różnicy, bo do tej pory i tak płacili ten podatek. Różnicę zobaczą ci, co importują, bo do ceny będą musieli doliczyć VAT. To jest sprawiedliwe – podsumowuje Tadeusz Kościński. – Do tej pory nieuczciwa konkurencja powodowała, że traciliśmy z rynku dobrych przedsiębiorców, więc myślę, że to jest bardzo dobra zmiana.

Hotele i obiekty noclegowe mają minimalne obłożenie, wciąż sparaliżowana jest też turystyka przyjazdowa, przewoźnicy autokarowi, duże wydarzenia i targi. – Istnieje niebezpieczeństwo, że wiele firm i obiektów turystycznych zbankrutuje, bo jeżeli nie ma popytu, to nie będą w stanie pokryć kosztów – mówi Andrzej Hulewicz, wiceprezes Mazurkas Travel, i podkreśla, że za rok obraz branży może...

W I półroczu br. znacząco wzrosła liczba kontroli Państwowej Inspekcji Pracy w obszarze legalności zatrudnienia. Przeprowadzono ich w sumie ok. 15 tys., sprawdzając legalność zatrudnienia w odniesieniu do nieco ponad 17 tys. zagranicznych i blisko 120 tys. polskich pracowników. – Skala nieprawidłowości utrzymuje się na porównywalnym poziomie, co w poprzednich latach – mówi Dariusz Górski z Głównego Inspektoratu Pracy. Jak ocenia, powodem są m.in. zbyt niskie kary, bo wiele firm ma je wkalkulowane w swój model biznesowy. Na razie nie pomogła także zmiana przepisów, które gwarantują zgłaszającemu nieprawidłowości pracownikowi brak konsekwencji.

 Liczba przedsiębiorstw na polskim rynku pracy sięga kilku milionów, natomiast nasza działalność kontrolna dotycząca legalności zatrudnienia to jest tylko pewien wycinek. Nie jesteśmy w stanie skontrolować wszystkich. Niemniej jednak, porównując dane z tego roku i lat ubiegłych, widzimy, że skala tych nieprawidłowości utrzymuje się na zbliżonym poziomie – mówi agencji Newseria Biznes Dariusz Górski, dyrektor Departamentu Legalności Zatrudnienia w Głównym Inspektoracie Pracy.

W ubiegłym roku Państwowa Inspekcja Pracy przeprowadziła ponad 54 tys. kontroli, z których 11,5 tys. dotyczyło legalności zatrudnienia obywateli polskich i cudzoziemców. Prawie połowa z nich skończyła się stwierdzeniem nieprawidłowości. Dane za I półrocze br. pokazują natomiast, że liczba kontroli w tym obszarze znacząco wzrosła. Między styczniem a czerwcem br. inspektorzy pracy przeprowadzili w sumie ok. 15 tys. kontroli, z których 10 tys. dotyczyło legalności zatrudnienia i innej pracy zarobkowej obywateli polskich, a 5 tys. – cudzoziemców. Duża różnica między tym a ubiegłym rokiem wynika głównie z covidowych restrykcji obowiązujących w I półroczu 2021 roku.

– Legalność zatrudnienia jest przez nas analizowana przez pryzmat trzech elementów formalnych. Pierwszym jest zgłoszenie do ubezpieczenia społecznego, drugim – umowa o pracę zawarta na piśmie w wymaganym terminie. Z kolei trzeci dotyczy osób bezrobotnych zgłoszonych do rejestrów powiatowych urzędów pracy, które nie powiadamiają tegoż urzędu o fakcie podjęcia pracy i popełniają w ten sposób nadużycie – tłumaczy ekspert.

Jak wynika z wstępnych danych udostępnionych przez PIP, w I półroczu br. przeanalizowano rodzaj i warunki zawartej umowy w stosunku do 50,2 tys. polskich pracowników. Okazało się, że 610 osób umowy nie miało w ogóle, a w ponad 890 przypadkach stwierdzono w tym zakresie uchybienia. Zgłoszenie do ubezpieczeń społecznych zbadano w stosunku do 48,7 tys. pracowników i 13,7 tys. zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych. Niedopełnienie tego obowiązku stwierdzono odpowiednio w 476 oraz 445 przypadkach. Tutaj dużo wyższa okazała się jednak liczba uchybień, PIP stwierdził ich w sumie 6,8 tys. (5,3 tys. w stosunku pracowników i 1,5 tys. uchybień w stosunku do zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych).

W ostatnim aspekcie – czyli w zakresie zawiadomienia przez bezrobotnego urzędu pracy o podjęciu zatrudnienia – inspektorzy skontrolowali prawie 5,3 tys. osób, z których 97 w ogóle nie dopełniło tego obowiązku, a uchybienia stwierdzono w 64 przypadkach.

Inspektorzy pracy przeprowadzili w I półroczu br. również ok. 5 tys. kontroli i sprawdzili legalność powierzenia pracy ponad 17,1 tys. cudzoziemcom. Powierzenie cudzoziemcowi nielegalnego wykonywania pracy stwierdzono podczas 728 kontroli. Odsetek nielegalnie zatrudnionych obcokrajowców wyniósł 11,4 proc., co przekłada się na 1,96 tys. osób pracujących na czarno.

– Budownictwo, handel i usługi administrowania, pod którymi kryją się także przedsiębiorstwa świadczące usługi agencji zatrudnienia – to branże, w których identyfikujemy nieprawidłowości związane z nielegalnym powierzeniem i wykonywaniem pracy. Nasze kontrole są ukierunkowane właśnie na te podmioty, gdzie ryzyko występowania tych patologii jest największe – mówi dyrektor Departamentu Legalności Zatrudnienia GIP.

Rząd już w ubiegłym roku – w ramach Polskiego Ładu – zapowiedział walkę z zatrudnianiem na czarno i wypłacaniem wynagrodzeń pod stołem, wskazując, że obowiązujące do tej pory przepisy nie chronią pracowników przed nadużyciami. Dlatego od stycznia br. weszły w życie nowe narzędzia prawno-podatkowe, które mają skłonić pracodawców do legalizacji zatrudnienia i wyjścia z szarej strefy.

To jest ogromny problem społeczny – mówi Dariusz Górski. – Podjęte działania mają na celu eliminowanie szarej strefy poprzez zniechęcenie przedsiębiorców do tego, żeby zatrudniali nielegalnie. Z drugiej strony mają zachęcić pracowników, żeby zgłaszali się do inspekcji pracy czy do organów skarbowych i powiadamiali o fakcie nielegalnego zatrudnienia bez ryzyka konsekwencji. Z naszych danych wynika, że jak na razie ta świadomość braku negatywnych konsekwencji nie jest znaczna, co powoduje, że trafia do nas niewiele zgłoszeń. Niemniej jednak w naszej pracy już widzimy pozytywne efekty tej zmienionej regulacji prawnej.

Jak wskazuje, nielegalne powierzenie wykonywania pracy jest w Polsce wykroczeniem zagrożonym grzywną od 1 do nawet 30 tys. zł.

Tak mówi kodeks. Natomiast sankcje nakładane przez inspektora pracy w drodze mandatu karnego są określone pewnym limitem. Jest możliwość nałożenia takiego mandatu w kwocie od 1 do 2 tys. zł – mówi ekspert. – W sytuacji, kiedy inspektor stwierdzi znaczną liczbę nieprawidłowości, może jednak nie skorzystać z tej prostszej ścieżki, ale skierować wniosek o ukaranie do sądu. Wtedy decyzja o wysokości sankcji zależy już od organu, który w tej sprawie orzeka.

Dyrektor w GIP zauważa też, że wiele firm ma wkalkulowane w swój model biznesowy kary za nadużycia dotyczące legalności zatrudnienia. Przedsiębiorcy świadomie łamią przepisy, bo wiedzą, że kary nie są wysokie, więc i tak im się to opłaci.

Sankcje nakładane przez inspektorów pracy są przez wielu postrzegane jako nieodstraszające. I dlatego też są nieskuteczne – mówi Dariusz Górski. – Wnioskujemy nie tylko o podwyższenie wysokości tych kar, ale i o zmianę filozofii nakładania takich sankcji, tzn. za każdego nielegalnie zatrudnionego pracownika do kwoty nie wyższej niż. Są kraje takie jak Austria, Finlandia czy Norwegia, gdzie wysokość kar za nielegalne zatrudnienie jest bardzo wysoka.

Z opublikowanego w zeszłym roku raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że aż 1,4 mln pracowników w Polsce (12 proc. osób zatrudnionych na umowie o pracę) otrzymuje część wynagrodzenia pod stołem. Skala tego zjawiska jest największa w mikrofirmach, zatrudniających do dziewięciu pracowników, gdzie dotyczy to 31 proc. pracowników. Ogółem w ten sposób wypłacanych jest 6 proc. wynagrodzeń w polskiej gospodarce. W 2018 roku suma tego typu wypłat wyniosła 34 mld zł, a straty budżetu państwa z tego tytułu zostały oszacowane na 17 mld zł. Z badań PIE wynika również, że 57 proc. przedsiębiorców działających w drobnych usługach (m.in. gastronomia, zakwaterowanie, uroda) ocenia, że zjawisko płacenia pod stołem jest obecne w ich branży, ten odsetek był wysoki także w handlu i budownictwie.

Na wstępie chcę powiedzieć, że nie zamierzam nikogo kto sam nie jest o tym przekonany, zachęcać do inwestycji w metale szlachetne. Jest bowiem wiele teorii, które wzajemnie się wykluczają. Przytoczę tu jednak powiedzenie, które wygłosił kiedyś Ronald Regan i z którym się zgadzam: „Żaden naród w historii ludzkości nie przetrwał...
W tym roku małe i średnie firmy muszą włączyć zatrudnionych do pracowniczych planów kapitałowych. W związku z ogłoszoną pandemią koronawirusa i trudną sytuacją przedsiębiorstw, na wniosek Polskiego Funduszu Rozwoju, terminy wdrożenia programu mogą zostać przesunięte o pół roku. Termin zawarcia umowy o zarządzanie PPK zostałby wówczas wydłużony do 27 października, a zawarcia umowy o prowadzenie...
– Chcielibyśmy uzyskać w możliwie jak najkrótszym terminie informacje ze strony rządu o tym, czy i w jakim zakresie ta inwestycja będzie realizowana, na jakie wsparcie możemy liczyć – mówi Filip Czernicki, prezes zarządu Centralnego Portu Komunikacyjnego. Jak podkreśla, ze względu na ogromną skalę inwestycji i nakłady na nią potrzebne spółka potrzebuje...
Nowoczesna architektura charakteryzuje się coraz większymi powierzchniami przeszklonymi, ustawionymi zarówno pionowo – fasady zewnętrzne, ściany czy drzwi wewnątrz budynków, jak i ukośnie lub poziomo – świetliki, podłogi szklane. Uzyskujemy dzięki temu otwarte, jasne pomieszczenia oświetlone światłem naturalnym. Zlokalizowane tam miejsca pracy nie są izolowane od siebie i dzięki kontaktowi...
Rośnie liczba upadłości i restrukturyzacji firm. Cierpią zwłaszcza branże transportowa, meblowa czy motoryzacyjna. Ten trend będzie kontynuowany w 2020 roku. Główną przyczyną, poza cyklem koniunkturalnym, jest wojna handlowa między USA i Chinami, która odbija się na niemieckim eksporcie. Według Coface szansa na znaczącą poprawę koniunktury u głównych partnerów handlowych Polski jest nikła. Przełoży...